Bez wątpienia najlepszą metodą odrestaurowania jachtu jest zachowanie pierwotnych rozwiązań i technologii, aby mimo wymiany elementów na nowe, konstrukcja pozostała spójna z zamysłem projektującego czy też budowniczego.
ALE
Nie zawsze stać klienta na rozwiązania tego typu. Tak było w tym przypadku. Stępka wygięta, denniki odspojone od poszycia, szereg wręgów popękanych. Aby zaoszczędzić roboczo/godziny zdecydowaliśmy się nie usuwać starych wręgów tylko dołożyć bliźniaki (nie gięte na gorąco tylko klejone). Stare denniki z sękatego modrzewia usunęliśmy (to te z „choinki szkutniczej”) i wymieniliśmy na nowe, dębowe, również zmieniając ich położenie ze wzgl. na stan poszycia.
Temat prostowania i wzmacniania stępki opiszę innym razem