Warstwa Ostatnia
Na koniec przyszła pora na odtworzenie warstwy 8mm grubości. Można było wykonać ukosowanie podobnie jak w przypadku forniru i z odpowiednim przesunięciem w stosunku do poprzedniej warstwy przykleić planki* „na kreskę” bowiem 16mm poszycia, które było wewnątrz stanowiłoby dostateczne wzmocnienie i połączenie.
ALE…
Jak daje się gwarancję na rejs dookoła świata, jak wykonuje się naprawy możliwie w najlepszy sposób, jak sumienie nie pozwala iść prostszą drogą kiedy tak kręta jest bardziej właściwa – to robi się to tak.
Deska mahoń sapeli flater** gr.50mm cięta na planki pasiak** gr 8,1mm. Planki pasowane i przykręcane montażowo do poszycia zgodnie z kierunkiem w kadłubie, wpuszczane w istniejącą warstwę w zęby co trzecia z przesunięciem 15-20 grubości (12-16cm). Na końcu każdej faza 1/8 dla lepszego połączenia. Po przyklejeniu otwory po wkrętach kołkowane a poszycie przynitowane w stare otwory we wzdłużnikach*** i też zakołkowane. Całość zabezpieczona głęboko penetrującym epoxydem (Wood Primer 12) A następnie nałożona 015 pod antyfouling… ZROBIONE****.
Trzy tygodnie pracy z bolącym karkiem i rękami nad głową. Ze szlifierką taśmową, frezarką, piłą tarczową, młotkiem, dłutem, wkrętarką i niezastąpioną szlifierką kątową… nad głową. To nie przechwałki, nie utyskiwania. Nie zrozumcie nas źle! To nasza praca. Trzeba mieć do tego serce.
* 8mm to chyba już planka… ale nie o nazewnictwo tu chodzi
** Układ słojów w desce zależny od położenia jej w kłodzie w trakcie przetarcia
*** W Darze Szczecina poszycie opiera się na wzdłużnikach a wręgi mocowane są do nich.
**** Jeszcze przejścia denne, szlifowania i masa „małych” zadań, których nie wspomniałem.







