Ster na jachcie jest najważniejszym urządzeniem. To truizm ale nadal zaskakuje nas czasem lichość montażu niektórych płetw sterowych. W tym przypadku jacht pływałby pewnie jeszcze długo i szczęśliwie gdyby nie trafiłby na coś pod wodą. Niesyty trafił i ster trzasnął pękając na łączeniu dwu połówek z których był wykonany w stoczni. Płetwę z trzonem łączyły 4 płaskowniki gr.2mm przyspawane na szer. 20mm jedną spoiną każdy.
Wykonaliśmy nowy ster. Cztery nierdzewne żebra z wywierconymi otworami na trzon i łącznik przyspawano pachwinowo z obu stron. Następnie przy pomocy piany PU wykonaliśmy kształt steru z pomniejszeniem o grubość laminatu. Laminowanie wykonaliśmy w 4 krokach dbając o zachowanie odpowiednich zakładów i przesunięć. Dodatkowo na górnej krawędzi steru (tej równoległej do dna) dolaminowaliśmy pasek aby ostro zakończony brzeg steru nie składał się jedynie ze szpachlówki mającej w przyszłości tendencję do odkruszeń. Szpachlowanie i wykończenie w-wami farby epoxydowej zabezpieczy laminat na lata. Nowy ster mimo że lżejszy o połowę będzie mocniejszy od starego.



